27 paź 2009

Ech, wspomnienia...

Stare dobre czasy, gdy w osiedlowych kablówkach było wszystko, bez kodowania... CMT, VoA i kilka innych stacji, które grały jakże ruszające kawałki jednego z tytanów country. George Strait, bo o nim mówię, na żywo... i "One night at a time"