Biała Dama
Na początku XV stulecia, jeden z właścicieli tuczyńskiego zamku ożenił się z piękną panną ze świetnego , wielkopolskiego rodu. Nie było to jednak małżeństwo udane i między młodymi rychło zaczęły się niesnaski. Kiedy pan zamku wyjechał na królewskie wezwanie do Krakowa, pani nawiązała tajemny romans z młodym sokolnikiem.
Kochankowie spotykali się w jednej z komnat we wschodniej wieży, gdzie pani dla niepoznaki kazała ustawić swe krosna i kołowrotek.
Czas jednak szybko mijał i po kilku miesiącach wrócił na zamek jego właściciel. Któregoś dnia zorganizowano polowanie na ptactwo wodne, w którym uczestniczył cały dwór. W czasie łowów zdarzył się nieszczęśliwy wypadek. Pani zamku, strzelając z kuszy do skrytego w szuwarach stadka cyranek, trafiła sokolnika.
Młodzieniec zmarł jeszcze tego samego dnia. Rozpacz młodej pani nie miała granic. Zamknęła się w komnacie na wieży, nie dopuszczając do siebie nikogo. Jakiś czas potem znaleziono ją martwą. Ponoć sama zadała sobie śmierć wypijając truciznę. Pochowano ją jednak z należytą czcią w rodzinnym grobowcu.
W zamku jednak od tego czasu dzieją się dziwne rzeczy. Zza zamkniętych drzwi komnaty na wieży dochodzi turkot kołowrotka, a przez okienko widać migocące światełko. W nocy spotkać można na zamkowych korytarzach dwie zjawy: młodej kobiety w bieli i giermka z sokołem ubranego w zielony strój myśliwski...
Cyt. za: http://www.zamek-tuczno.pl/?legenda,2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą legendy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą legendy. Pokaż wszystkie posty
11 sie 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)